Ślub Izy i Grześka

Jeśli wybieramy się w pewne nie do końca znajome tereny czujemy pewien niepokój i zastanawiamy się co zastaniemy na miejscu. Podobne uczucia towarzyszyły mi na początku września, kiedy wybierałem się do Izabeli i Grzegorza, bowiem oboje mieszkają w miejscu, gdzie miałem okazję fotografować po raz pierwszy. Dziś jednak z całą pewnością mogę powiedzieć, że bardzo chętnie wybrałbym się do Pińczowa … Zobacz więcej